Zakład: ul. Oświęcimska 68, Lwówek Śląski annaczepiel@o2.pl 75 713 65 10

Dobry pellet poznasz, zanim wsypiesz go do kotła

Kilka prostych sprawdzianów, które robimy sami i które może zrobić każdy, kto stoi przed paletą worków i zastanawia się, czy warto.

Granulki pelletu drzewnego z bliska

Pellet z daleka wygląda zawsze tak samo: worek, w środku brązowe granulki. Różnicę widać dopiero w kotle, czasem po tygodniu, czasem po miesiącu. Jeden pali się równo i zostawia na dnie popielnika garść jasnego pyłu. Inny dymi, spieka się w twarde grudki i co kilka dni trzeba rozkręcać palnik. Klienci często pytają nas, jak to sprawdzić wcześniej, zanim kupią zapas na całą zimę. Da się, i to bez laboratorium.

Popatrz na kolor, ale nie przesadzaj z nim

Pellet z czystej trociny sosnowej i świerkowej jest jasny, od słomkowego do złotobrązowego, i ma na powierzchni lekki połysk. Ten połysk bierze się z ligniny, która pod ciśnieniem w prasie topi się i skleja trocinę. Bardzo ciemne, szare albo pstrokate granulki to sygnał, że w środku może być kora, ziemia albo domieszki z innych źródeł.

Uwaga na jedną rzecz: ciemniejszy kolor nie zawsze oznacza gorszy pellet. Trocina z drewna liściastego albo dłużej suszona też daje ciemniejszy odcień. Kolor to dobry pierwszy trop, ale nie wyrok.

Złam granulkę w palcach

To najprostszy test i robimy go codziennie przy prasie. Dobrze sprasowana granulka jest twarda, łamie się z cichym trzaskiem, a przełom jest gładki. Jeśli rozsypuje się w palcach albo da się ją zgnieść paznokciem, była prasowana zbyt słabo albo z za wilgotnej trociny. Taki pellet w podajniku ślimakowym kruszy się na miał, a miał w palniku pali się gorzej i szybciej zapycha ruszt.

Zajrzyj na dno worka

Na dnie każdego worka zbierze się trochę pyłu. To normalne, bo granulki ocierają się o siebie przy pakowaniu i przewożeniu. Chodzi o ilość. Łyżka czy dwie miału na worek to nic dziwnego. Jeśli jednak po przesypaniu zostaje gruba warstwa drobnicy, pellet jest kruchy albo leżał gdzieś długo i był przerzucany wiele razy.

Powąchaj

Brzmi dziwnie, ale nos sporo mówi. Świeży pellet pachnie drewnem, trochę jak trocina w tartaku. Zapach stęchlizny oznacza, że worki złapały wilgoć. Chemiczny zapach kleju albo farby to sygnał, że do produkcji poszły odpady z płyt lub mebli. Takiego pelletu lepiej nie palić w domowym kotle.

Wrzuć kilka granulek do wody

Ten test znają chyba wszyscy, którzy palą pelletem dłużej. Do szklanki z wodą wrzuć garść granulek. Dobrze zagęszczony pellet zwykle opada na dno, a po kilku minutach pęcznieje i rozpada się z powrotem na trocinę. Granulki, które długo pływają po powierzchni, mogą być słabo sprasowane. To test orientacyjny, nie zastąpi badań, ale kosztuje tylko szklankę wody.

Najlepszy sprawdzian i tak zrobi kocioł

Wszystkie powyższe sposoby pomagają odsiać wyraźnie słaby towar. Ostateczną odpowiedź da jednak dopiero spalenie. Dlatego zawsze radzimy: zanim kupisz kilka palet, weź kilka worków na próbę. Spal je przy zwykłych ustawieniach kotła i zobacz, ile zostało popiołu, czy jest jasny i sypki, czy pojawiły się spieki i jak często palnik musiał się czyścić.

Jeśli po tygodniu popielnik jest prawie pusty, a w palniku nie ma twardych grudek, masz dobry pellet. Jeśli musisz co drugi dzień wybierać spieki, szukaj dalej, nawet jeśli cena była kusząca. Różnica w cenie worka szybko wraca w postaci czasu poświęconego na czyszczenie i serwis.

Jak to wygląda u nas

Nasz pellet powstaje z trociny, która zostaje po cięciu tarcicy w naszym tartaku we Lwówku Śląskim. Nie skupujemy surowca z różnych miejsc, więc wiemy, co trafia do prasy, i nie ma tam kory, kleju ani resztek z mebli. Sprzedajemy go w workach w dowolnych ilościach, więc bez problemu weźmiesz kilka na próbę. Zadzwoń, a powiemy, kiedy można je odebrać albo kiedy przywieziemy.

Zamów pellet

Podamy cenę za worek i paletę oraz termin dowozu. Przy większej ilości cena do negocjacji.